Podrywacze

Super fotki, strony, zdjęcia, EROTYKA na Twoim mailu za darmo!!
(zgadzam sie z pp)

October 28, 2008

Body painting z cycatą Anią

@ 12:14 pm

podrywacze.pl - Body painting z cycatą Anią

Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie. Na pewno znacie to powiedzenie. My też. Chociaż w naszym przypadku trudno mówić o ginięciu :). Zacznijmy jednak od początku. Wiecie, że lubimy wyrywać dupeczki i szukamy przeróżnych sposobów na podryw i dupeczenie. Często dajemy różne ogłoszenia i podszywamy się pod fachowców, monterów i innych ludzi świadczących różne usługi. Ważne, żeby dotrzeć do laski, a potem to już jakoś leci. Ostatnio nie mieliśmy żadnego pomysłu na podryw. Całkiem przypadkiem natkneliśmy się na ogłoszenie w gazecie, w którym jakaś pani reklamowała swoje usługi w zakresie body paintingu. Jeśli ktoś nie wie - body painting to sztuka malowania ciał. Pomyśleliśmy, że można sprawdzić to ogłoszenie, bo przy malowaniu ciał trzeba się rozebrać, a wiadomo, że jak się człowiek rozbierze to dużo łatwiej przejść do rzeczy. Po pierwsze okazało się, że pani z ogłoszenia to młoda studentka plastyki z extra cyckami, a po drugie, całe to ogłoszenie to ściema, bo dziewczyna zastosowała patnet jaki my zwykle stosujemy, czyli dała ogłoszenie, bo chciała znaleźć jakiegoś jurnego gościa, który ostro ją przeorze. Zupełnie nas to zaskoczyło, bo to zwykle my podrywamy laski w ten sposób, a tym razem sami zostaliśmy złowieni przez spragnioną blondynę. Tak czy siak na jedno wyszło. Zaczęło się od tego, że najpierw Ania pomalowała Daniela farbami, a na koniec on pomalował ją swoją spienioną spermą. Ruchanko było bardzo sympatyczne. Dawno już nie zaliczyliśmy tak fajnej dupeczki.

September 25, 2008

Przygoda z pezpruderyjną naturystką

@ 5:10 pm

podrywacze.pl - Przygoda z pezpruderyjną naturystką

Doszedłem ostatnio do wniosku, że już jestem skazany na seksualne przygody. Nawet jeśli nie chcę, nie zamierzam, nie planuję żadnego podrywu to i tak prawie zawsze przytrafia mi się jakaś seksualna przygoda. Spotkałem ostatnio starego kumpla, którego nie widziałem parę lat. Kolo wrócił do Krakowa po paru latach i bardzo się ucieszyłem na jego widok. Spotkanie postanowiliśmy uczcić małym browarkiem w plenerze. Specjalnie poszliśmy nad wodę, daleko od miasta, żeby spokojnie sobie posiedzieć i pogadać o starych czasach przy bursztynowym napitku. Żadnych lasek, żadnego dupczenia. To miało być takie wzykłe męskie popołudnie przy piwku. No i co? I nawet jeszcze dobrze nie wybraliśmy miejsca, a już spotkaliśmy samotną brunetkę, która postanowiła się nieco zrelaksować w samotności. Laska miała problem z rozłożeniem namiotu, więc jako dobrzy ludzie, postanowiliśmy jej pomóc. Niestety okazało się, że namiot był niekompletny i nic z tego nie będzie. Patrycja przyznała się, że jest naturystką i lubi w odosobnieniu opalać się nago. Mojemu kumplowi aż się oczy zaświeciły i już wiedziałem, że nici z browaru. Ten dzień na pewno skończy się dymaniem. Nie zdążyłem nawet dobrze o tym pomyśleć, a Krzychu i Patrycja już siedzieli nago na kocyku i zaczynali się miętosić. No cóż. Takie życie podrywacza. Ja już chyba jestem skazany na seks :) Całe szczęście, że zabrałem kamerę ze sobą. Dzięki temu możecie zobaczyć jak Krzysiek i Patrycja dają ognia na łonie natury. Tak im się to spodobało, że nawet padający deszcz im nie przeszkadzał. Mi jednak szkoda było sprzętu więc zaproponowałem przenosiny do hotelu, gdzie napalona parka dokończyła dzieła.

September 6, 2008

Agnieszka dorabia sobie po lekcjach

@ 1:44 pm

podrywacze.pl - Agnieszka dorabia sobie po lekcjach

Kto powiedział, że żeby poderwać dziewczynę na brykę, trzeba mieć sportowe i lanserskie auto? My podrywamy lachony na busa. Wystarczy trochę pomyśleć. Nieopodal naszej dzielni jest stacja benzynowa, na której dziewczyny dorabiają sobie myjąc szyby i odkurzając samochody. Zapakowaliśmy się więc do naszego busa i wyruszyliśmy na polowanie. Oczywiście jak na złość nie było widać żadnej laski. Normalnie to nie można się od nich opędzić, a dzisiaj pustki. Objechaliśmy stację dookoła i w końcu znaleźliśmy jedną przy odkurzaczach. Zgodziła się nam odkurzyć samochód, bo w ten sposób dziewczyna dorabia sobie po szkole. Rozpoczęliśmy gawędę, że nniby jestesmy turystami i mieszkamy niedaleko w hotelu i że zapraszamy ją na kawkę i takie tam sra ta ta ta. Laska szybko podchwyciła temat, bo pewnie liczyła, że zarobi trochę kasy nie tylko za odkurzanie. Kiedy już udało się sprowadzić Agnieszkę do hotelu, akcja potoczyła się szybko i sprawnie. Ta mała niby niewinna uczennica, doskonale wiedziała o co chodzi w tej zabawie. Dymanko była tak intensywne, że aż portier w recepcji się zaniepokoił, bo cały hotel się bujał. I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od głupich 2 złotych na odkurzacz…

July 22, 2008

Lwia opiekunka poskramia podrywacza

@ 3:41 pm

podrywacze.pl - Lwia opiekunka poskramia podrywacza

Siedząc któregoś pięknego dnia przy browarku zaczeliśmy się zastanawiać jak się dymają słonie. Teorii było wiele, ale nikt z nas nigdy nie widział posuwających się słoni, więc postanowiliśmy pojechać do zoo i zbadać sprawę na miejscu. Przy okazji chcieliśmy nieco spenetrować teren wokół zoo, bo wiadomo, ze do ogrodu zoologicznego przyjeżdża sporo dupeczek i można czasem taką laskę zaciągnąć gdzieś w pobliskie krzaczory, tylko trzeba wiedzieć gdzie. Niestety, jak to zwykle bywa, ogród zoologiczny był już zamknięty. Daniel nachlał się browaru i w czasie jazdy musiał 43 razy walić szczocha, więc jechaliśmy chyba pół dnia. Dupa blada. Zoo zamknięte, o czym poinformowała nas pracownica ogrodu. Jak się potem okazało, babeczka opiekowała się lwami. No dobra, zoo zamknięte, to chociaż sprawdźmy teren. Pani opiekunka zaprowadziła nas na pobliską tzw. ścieżkę zdrowia, czyli bardzo sympatyczny teren rekreacyjno-przyrodniczy. Środek lasu, cisza, spokój. Pani opiekunka wprawiona w poskramianiu dzikich zwierzaków, szybko zajęła się także Danielem. Nawet nie zdążyliśmy dokładnie się rozejrzeć, a już ssała mu pytę. No cóż… tak rozpoczętą znajomość należało kontynuować, więc Daniel intensywnie przeorał panią lwią opiekunkę, aż jej pończochy spadły.

June 19, 2008

Ostre dymanko w samochodzie

@ 9:53 pm

podrywacze.pl - Ostre dymanko w samochodzie

Cytując klasyka stwierdziliśmy, że “coraz trudniej wyrwać dupę na mieście”. Laski nas już rozpoznają i nie dają się nabierać na łatwy podryw. Nie żeby nas to specjalnie martwiło, bo nie ma towaru, którego byśmy nie przetestowali, ale że mamy potężnego lenia w dupie, zamiast kombinować i się zbytnio wysilać, postanowilismy uderzyć na wiochę. Daliśmy ogłoszenie w gazetach dla rolników, że oferujemy usługi rolnicze. Oranie pola, sianie zboża, koszenie itd. Napisaliśmy, ze mamy dobry sprzęt, doświadczenie i konkurencyjne ceny. Najpierw niestety przez tydzień dzwoniły całe zastępy rolników z zapyziałych wioch, ale szybko ich spławialiśmy dyktując takie ceny, że się chłopom filce z wrażenia skręcały. W końcu jednak osiągneliśmy swój cel. Zadzwoniła jakaś panna, która ma ogromne pole po dziadkach i nie chce go sprzedawać, a sama nie da rady go obrobić. Szybko udaliśmy się na miejsce w celu dogadania szczegółów. Laska nie była zbyt urodziwa i widać było z daleka, że pasiona głównie na kartoflach, ale co tam. Czasem warto przeorać nawet bardziej pulchny tyłek. Poza tym była to znakomita okazja, żeby sprawdzić poziom edukacji seksualnej na wsi. Pole okazało się wielkie jak pół Krakowa, więc cena też była wysoka. Za orkę zażądaliśmy takiej kasy, że pani gospodyni wymiekła już na starcie, ale przecież właśnie o to chodziło, żeby mieć punkt wyjścia do negocjacji. Deszcz napierniczał ostro, więc rozłozyliśmy się w naszym “ruchaj-vanie” i przystąpiliśmy do zbijania ceny. W końcu przed przeoraniem pola, trzeba zawsze przeorać jego właścicielkę :)

May 9, 2008

Spotkanie po latach z koleżanką ze szkoły

@ 9:10 pm

podrywacze.pl - Spotkanie po latach z koleżanką ze szkoły

Wszyscy trąbią teraz tylko o tej naszej klasie, więc my także zajrzeliśmy tam z ciekawością. Tymbardziej, że przypomnieliśmy sobie, że w dawno temu chodziliśmy do szkoły z fajnymi dupeczkami. Bardzo nas ciekawiło jak wyglądają dzisiaj. Czy się zestarzałay i wyglądają jak pasztety czy może wyrosły na fajne sikorki. Okazało się, że namierzyliśmy nasza koleżankę Kasię. Na fotkach prezentowała się bardzo interesująco. Co więcej, udało nam się z nią umówić na spotkanie. Na widok Kasi nasze pyty od razu staneły na baczność. Danielowi przypomniały się szkolne wycieczki z Kasią. Od słowa do słowa prześliśmy do … dupy. Daniel zerżnął Kasię aż wióry poleciały. Nasza klasa okazała się lepsza niż niejeden serwis anonsowy. Darmowe dymanko z dawną koleżanką !

April 9, 2008

Dziadek Zygmunt zalicza sąsiadkę

@ 10:43 pm

podrywacze.pl - Dziadek Zygmunt zalicza sąsiadkę

Dziadek Zygmunt to legenda naszego osiedla. Wszyscy młodzi ruchacze zazdroszczą dziadkowi jego zdolności. Dziadek chociaż jest stary i łysy, wciąż bez problemu wyrywa młode dupeczki i dyma je na potęgę. Na osiedlu zaliczył już prawie wszystkie laski. Ostatnio Zygmunt trochę posmutniał, bo na dzielni najzwyczajniej zaczyna brakować dla niego towaru. Zostały mu same stare mohery. Niejeden babsztyl z radością uchyliłby kapy Zygmuntowi, ale wiadomo, że na próchnie to jedynie korniki przeżyją. Dziadek zdecydowanie woli dymac młode laseczki. Kilka miesięcy temu do bloku Zygmunta wprowadziła się nowa lokatorka. Dziadek od dawna próbował zapolować na tą młodziutką sikorkę, ale jej młodej cipki ostro pilnował jej ojciec - stary emerytowany esbek. Zygmunt już powoli tracił nadzieję i zaczynał wątpić, że uda mu się przewiercić nastoletnią sąsiadkę, kiedy pewnego dnia szczęście uśmiechnęło się do niego od ucha do ucha. Szedł właśnie do sklepu kiedy spotkał Agnieszkę. Sąsiadka również poszła na zakupy, ale zapomniała pieniędzy i poprosiła Zygmunta o małą pożyczkę. Dziadek wyskrobał 50 zeta z portfela, bo wiedział, że odzyska je z dużą nawiązką. Kiedy Agnieszka przyszła oddać mu pieniądze, Zygmunt wiedział, że takiej okazji nie może przepuścić. Raz dwa przeszedł do ofensywy i już po chwili jego kutas penetrował usta młodej sąsiadki. Agnieszce najwyrażniej spodobał się zapał Zygmunta i jego umiejętności, bo dała się wydymać na wszystkie sposoby, a na koniec połknęła ogrmoną ilość spermy Zygmunta.

March 7, 2008

Negocjujemy darmowe wypożyczenie quadów

@ 2:35 pm

podrywacze.pl - Negocjujemy darmowe wypożyczenie quadów

Wybraliśmy się na weekend do Zakopanego. Chcieliśmy skorzystać z ostatnich dni zimy, zabawić się trochę i wyrwać jakieś dupeczki. Niestety po dotarciu w góry okazało się, że w pijackim amoku i roztargnieniu zapomnieliśmy zabrać portfele z domu. Zostały na stole w kuchni pomiędzy stosem butelek po browarku. Są takie chwile w życiu, że człowiek dochodzi do wniosku, że faktycznie alkohol szkodzi zdrowiu. Tak się wkurzyliśmy, że jak szliśmy po Zakopcu to się śnieg pod nami topił. W dodatku tuż obok naszego pensjonatu wyczailiśmy wypożyczalnię quadów i skuterów śnieżnych. Fajnie byłoby poszaleć trochę po górach na takich maszynach, ale nie mieliśmy kasy. Na nasze szczęście okazało się, że właścicielką wypożyczalni jest młoda blondyna, która już na pierwszy rzut oka robiła wrażenie, że dobrym fiutem nie pogardzi. Wyczuliśmy w tym swoją szansę i na dobre rżnięcie i na darmową jazdę quadami. Wieczorem w pensjonacie poszliśmy do pokoju właścicielki wypożyczalni i rozpoczeliśmy negocjacje. Rżnięcie było intensywne i chyba pani właścicielka została zaspokojona, bo na drugi dzień mogliśmy testować wszystkie skutery i quady ile dusza (a raczej dupa pani właścicielki) zapragnie :)

February 28, 2008

W oczekiwaniu na pociąg do Warszawy

@ 3:56 pm

podrywacze.pl - W oczekiwaniu na pociąg do Warszawy

Kumpel niedawno dostał bilet do armii. Mógł się wymigać (tak jak ja), ale stwierdził, że i tak nie ma nic do roboty, więc nie będzie kombinował. No cóż.. Jego wybór. Ostro poimprezowaliśmy w ostanim dniu jego wolności, a nazajutrz rano odprowadziłem go na dworzec. Wsiadł do pociągu i pojechał, a ja jeszcze przez chwilę posiedziałem sobie na peronie z rozrzewnieniem wspominając nasze wspólne przygody. Nagle z pociągu wysiadła drobna blondyneczka. Przykuła moją uwagę, bo wyglądała na lekko zagubioną i zdezorientowaną. Okazało się, że jedzie do Warszawy, ale nie wie z którego peronu i kiedy odjeżdża następny train do tzw. stolycy. Okazało się, że najbliższy pociąg będzie dopiero za kilka godzin, a że było dosyć chłodno, zaproponowałem blondynie kawę u mnie w domu. Nie uśmiechało jej się czekanie na dworcu, więc przystała na moją propozycję. Kawy co prawda nie wypiliśmy, ale zerżnąłem ją ostro na kanapie, aż się wióry posypały :) Dymanko było tak intensywne, że Kamila ledwo dowlokła się na dworzec.

December 21, 2007

Marta reanimuje chorego

@ 11:16 pm

podrywacze.pl - Marta reanimuje chorego

Święta za pasem, wszyscy biegają po sklepach, a mnie dopadło przeziębienie i to konkretne przeziębienie. Mam nadzieje że to nie żadna ptasia grypa, ani tymbardziej filipińska zaraza. Tak czy siak - czułem się okropnie. Do tego stopnia, że nie miałem siły zwlec się z wyra. Postanowiłem wezwać lekarza na domową wizytę. Na cud nie liczyłem (choć to ostanio modne), ale miałem nadzieję, że chociaż jakaś młoda fajna pielęgniarka mnie odwiedzi i zamiast baniek postawi mi fajfusa. Okazało się, że żaden lekarz nie przyjedzie, bo akurat służba zdrowia strajkowała, ale pani z rejestracji w przychodni powiedziała, że mimo wszystko kogoś przyśle. Okazało się, że sama przyszła. Na leczeniu słabo się znała, ale uczciwie muszę przyznać, że szybko postawiła mnie na nogi. Zastosowana przez nią terapia okazała się na tyle skuteczna, że po kilkunastu minutach intensywnych ćwieczeń chlusnąłem jej spermą prosto w oczodół.

nastepna strona »

Powered by WordPress